Gry i zabawy,  Książki,  Rozmaitości

Konkurs książkowy

Zimowa aura zachęciła mnie do zorganizowania dla Was konkursu książkowego. Co można wygrać? Zestaw trzech książek i plakat do kolorowania z serii o Harrym Potterze. Wystarczy tylko dodać komentarz pod tym wpisem z odpowiedzią na pytanie:

Największą radość w życiu sprawia mi… (+wyjaśnienie odpowiedzi).

Jeśli dodatkowe zapiszecie się do newslettera: <tutaj>

lub polubicie mój profil na Instagramie: <tutaj>

to będzie mi bardzo miło 🙂 Regulamin konkursu książkowego znajduje się na końcu wpisu.

Nagrody konkursu książkowego:

„Bajkoterapia, czyli bajki dla małych i dużych”

Bajkoterapia


Niezwykły zbiór bajek poruszający tematy o inności, spotkaniu z nieznajomym, braku akceptacji przez grupę, kłótni rodziców, wirtualnym świecie, rywalizacji z rodzeństwem i uzależnieniu rodziców. Tematy trudne, ale coraz częściej dotyczące dzieci. Dodatkowo każda bajka jest zakończona wskazówkami i komentarzami eksperta, które mogą być inspiracją do rozmowy i wspólnej refleksji o wyżej wymienionych kwestiach. Szczególnie polecam tę książkę, ponieważ opowiada mądrze o świecie dziecięcych emocji i konkretnych problemach, a dzięki temu młodzi czytelnicy mogą się utożsamić z bohaterem i dowiedzieć się, jak zachować się w danej sytuacji.

„W mojej głowie i w moim sercu…UCZUCIA” – Libby Walden

Uczucia


Wyjątkowy, poetycki, ale też trudny tekst sprawi, że dzieci będą chętne do dyskusji. Opowieść jest rymowana i z każdą nową stroną dziecko poznaje rozmaite emocje. Po książce oprowadza nas chłopiec, który pokazuje nam, że w naszych sercach jest miejsce na różne odcienie emocji:

„Choć łatwo jest przeoczyć je, gdy dobrze się ukryją,
To – wierz lub nie – na serca dnie, uczucia we mnie żyją.
Czasami wpadam w groźny ton lub włosy rwę z rozpaczy,
A innym razem śmieję się – jak więc to wytłumaczyć?
Gdy spojrzysz z zewnątrz, zdaje się, że całkiem nic nie czuję,
Lecz wewnątrz mnie coś kłębi się, bulgocze i buzuje.”

„Zosia w tarapatach” – Comtesse de Segur

Zosia w tarapatach

Książka z serii: klasyka dla dzieci i młodzieży wydawnictwa Olesiejuk

Tytułowa Zosia często wpada w tarapaty. Jej ogromna wyobraźnia często jest zwiastunem problemów, ponieważ podpowiada jej złe rzeczy, które skutkują złością rodziców. Książka podzielona jest na kilka rozdziałów, a każdy z nich przedstawia pozytywne lub negatywne cechy dziewczynki, m.in. próżność, obżarstwo, niecierpliwość, ale i dziecięcą ciekawość.
„Dobrze postąpiłaś, wyznając mi swoją winę.
Kłamstwa tylko powiększyłyby jej rozmiary”

Książka pokazuje, że każdy uczynek ma swoje konsekwencje. Zosia – z każdym rozdziałem uczy się być lepszą.


Harry Potter – plakaty do kolorowania

Harry Potter


Plakaty pozwalają uwolnić swoją kreatywności. Pamiętacie detale wszystkich herbów domów Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie? Albo wnętrze sklepu Magiczne Dowcipy Weasleyów? To gratka dla prawdziwego fana serii o Harrym Potterze 🙂
Dodatkowo każdy plakat można odłączyć od całości.


Taki zestaw na pewno ucieszy niejednego młodego czytelnika.

Regulamin konkursu książkowego:

  1. Organizatorem konkursu jest autor bloga www.pomabajki.pl 
  2. Zasady konkursu:
    a. Zadanie konkursowe: należy dodać komentarz pod wpisem na blogu z odpowiedzią na pytanie: Największą radość w życiu sprawia mi… (+wyjaśnienie odpowiedzi).
    b. Mile widziane będzie polubienie profilu na Instagramie lub zapis do newslettera (nie jest to warunek konieczny)
    c. Termin nadsyłania odpowiedzi: 11.02.2021 – 21.02.2021
  3. Warunki uczestnictwa: uczestnikiem konkursu może być każdy, kto spełni powyższe zadania konkursowe.
  4. Wysyłka – tylko na terenie Polski.
  5. Zasady rozstrzygnięcia konkursu: zwycięzcę wybiera autor bloga www.pomabajki.pl .
    Wygrywa jeden uczestnik konkursu, który w najciekawszy sposób odpowie na pytanie konkursowe.
    *Poprzez wzięcie udziału w konkursie, uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych na potrzeby konkursu.

Powodzenia ��

Podziel się z innymi

30 komentarzy

  • Brysia

    Największą radość w życiu sprawia mi obcowanie z naturą z dala od zgiełku. Nieważne czy są to wycieczki w wysokie góry, czy spacer w miejskim parku, nieważne czy jest śniegu po kolana czy jest upał 30 stopni – ważne by na chwilę się wyciszyć i odpłynąć, najlepiej z bliskimi osobami obok. Na co dzień kocham życie w mieście ale to kontakt z naturą sprawia że cieszę się jeszcze bardziej życiem i doceniam 🙂

    • Paulina

      Największą radość w życiu sprawia mi uśmiech moich i nie tylko moich dzieci. Nie ma nic cenniejszego niż uśmiech w pochmurny dzień, taki beztroski, odwzajemniony, z grymasem, rogalem do góry, bez ząbka z przodu😁. Na samą myśl człowiek się uśmiecha i chce dzielić się nim ze wszystkimi wokół. 🥰🥰

      • Sandra Felczyńska

        W moim życiu dużą radość sprawia mi posiadanie zwierząt. Bardzo kocham pieski,dlatego jestem w posiadaniu dwóch przekochanych pupili, nic tak nie daje więcej radości jak właśnie one.
        🐶 ♥ 🐶 ♥ 🐶 ♥ 🐶 ♥
        Uważam, że pies jest wiernym towarzyszem, przyjacielem, kimś kto nigdy nas nie zawiedzie i kimś kogo nigdy nie chcemy zawieść. Emanuje miłością i sympatią z każdej strony, za każdym razem kiedy wracasz do domu i nie obchodzi go czy nie było cię przez pięć minut czy przez cały dzień.

        Kto nie lubi, gdy ktoś wita ich z taką radością i uśmiechem?

        Dlatego moje zwierzaki potrafią obdarować mnie taką bezcenną radością! ♥️🐶

    • Agnieszka Natalia K.

      Największą radość sprawiają mi podróże, te małe i te całkiem duże. Wraz z rodziną zwiedzamy zamczyska, sypiamy w pałacach, gdzie śniadania podawane są na złotych tacach. Podziwiamy piękne ogrody, ich kunszt i klasę… Ten właśnie sposób przynosi mi radości masę.Piękne historyczne wnętrza, stylowe dodatki, a w tajemniczych zaułkach dwa moje gagatki. Mam szczerą nadzieję, że wspólne przeżycia i miło spędzone chwile nie odlecą prędko, jak na łące spłoszone motyle…

      • Natka

        Największą radość w życiu sprawia mi wywoływanie uśmiechu na buziach dzieci, zarówno mojej kochanej córeczki (Mai) jak i moich wspaniałych przedszkolaków (Pszczółek), które są częścią mojego życia i codziennie potrafią mnie mile zaskoczyć. Uśmiech dziecka to najpiękniejsze czego możemy doświadczyć i nic tak nie poprawia humoru jak właśnie UŚMIECH małej istoty.( Zawsze, gdy widzę, że smutek pojawia się na twarzy dziecka każe schować, go do kieszeni i nigdy go z niej nie wypuszczac 😊😊)

      • Grażyna Jabłońska-Podyma

        Największą radość sprawia mi w życiu czytanie książek. Jako polonistka mam to szczęście, że często mam okazję poczytać coś moim czwartoklasistom czy tym starszym uczniom. Staram się przy tym, by oddając emocje zawarte w utworze, zachęcić ich do sięgania po więcej. 📚⭐️😍

  • Emilia

    Największą radość w życiu sprawia mi uszczęśliwianie najbliższych. Mała niespodzianka, miłe słowo, drobny gest – to tak niewiele, ale dla kogoś może oznaczać bardzo dużo.
    Szczery śmiech dziecka, pierwsze wiosenne promienie słońca, letni deszczyk, bestroska zabawa – to wszystko są rzeczy, które sprawiają mi ogromną radość, jednak świadomość, że ktoś zawsze może na mnie liczyć, jestem dla niego ważna, jest zdecydowanie tym, co mnie w życiu napędza 🙂

    • Grazia

      Największą radość sprawia mi w życiu czytanie książek. Jako polonistka mam to szczęście, że często mam okazję poczytać coś moim czwartoklasistom czy tym starszym uczniom. Staram się przy tym, by oddając emocje zawarte w utworze, zachęcić ich do sięgania po więcej. 📚⭐️😍

  • Anka

    Największą radość w życiu sprawia mi…. spanie 😀 żartuje oczywiście choć bardzo lubię… siedzenie w słońcu z ciekawą książką w jednej ręce i zimnym napojem w drugiej. A obok na trawie coś dobrego do jedzenia. Ten moment przeniesienia się w inny świat, świat bohaterów książkowych, który wtedy staje się moim. Rozmowy z ludźmi (nie wszystkimi oczywiście) i spędzanie z nimi czasu, jazda na rowerze, górskie wędrówki, pływanie. Trudno wymienić tylko jedną rzecz.

  • emilka

    Największą radość w życiu sprawia mi czas spędzamy z rodziną i przyjaciółmi,
    Kiedy nie ma żadnych sporów i kłótni,
    Kiedy siedzimy i się radujemy,
    Kiedy z swoich historiii i przygód się śmiejemy.
    Każdy dodaje coś od siebie,
    A po chwili jest tego tyle, że jakby je złożyć, to ostatnia byłaby ku niebie!
    To właśnie jest mojej radości powodem, Kocham to co raz bardziej z każdym kolejnym słońca wschodem!

  • Johanna

    Największą radość sprawiają ma najprostsze rzeczy. Wymiana zdań z sąsiadami, uśmiech Pani w piekarni lub kiedy zamiast budzika budzi mnie śpiew ptaków zza okna.
    Myślę, że gdyby każdy nauczył się cieszyć drobnymi rzeczami świat byłby bardziej radosny!

  • Beata

    Największą radość sprawiają mi chwilę, które spędzam z moją chorą córeczką, którą bardzo kocham, a każda chwila, gdy córka czuje się lepiej jest dla mnie największą radością nic nie jest piękniejsze niż zdrowie, bo gdy najważniejsze osoby wokół nas są zdrowe to i my jesteśmy szczęśliwi

    • Gosia

      Największą radość sprawia mi czas który jest zarezerwowany tylko dla mnie😁.Kiedy mogę odpocząć i przenieść się w inny świat-swiat książki❤.Uwielbiam czytać to jedyna moja pasja jaka mnie tak bardzo urzekła.Zaraziłam też swojego syna👩‍👦 i jestem z tego dumna😁 że książek nam nigdy za mało😁❤🤗

  • GRAŻYNA

    Największą radość w życiu sprawia mi czytanie książek przyjaźń z książką. Czytam wszędzie…po prostu wszędzie. Warto czytać książki każdego dnia, bo….ludzie, którzy czytają są mądrzejsi, a ja czytam bo lubię, bo kocham czytać, bo książki są śmieszne, mądre i cudowne, bo możemy zapomnieć o szarej rzeczywistości, bo rozwijamy nasze zdolności językowe i wzbogacamy słownictwo i oczywiste jest, że książki interesują, inspirują, uczą i bawią. A ZA CO KOCHAM KSIĄŻKI….? no bo po prostu KOCHAM CZYTAĆ. Kochani, bo książka się nie przeterminuje nigdy!!! Jak pokazują badania (ale i moja obserwacja) czytanie rozwija wyobraźnię, ćwiczy pamięć, poszerza nasze słownictwo. A Jeśli chcemy, aby nasze dzieci wyrosły na mądrych dobrych i szczęśliwych ludzi, czytajmy im książki. Przyjaźń z książkami może zawrzeć już maleńkie dziecko, jeśli tylko mu to umożliwimy. W wieku noworodkowym i niemowlęcym, kiedy maluszek się rozwija szybko i intensywnie, czytanie w sposób nieoceniony ten rozwój wspomaga i pomagamy mu poznawać otaczającą Go rzeczywistość – przedmioty, zwierzęta, ludzi, zachowania. Właśnie moja Córka dużo czytała będąc w ciąży, a teraz mój Wnusio Olaf nie uśnie, gdy nie przeczytamy mu książeczki. Czytanie książeczek naszemu dziecku, jest świetnym pretekstem do naśladowania odgłosów, wskazywania paluszkiem, co jest na ilustracji, co uczy maluszka koncentracji uwagi. Kochani czytajmy książki, by Two¬je Dzieci i Wnuki za¬miast chodzić do ki¬na, sie¬działy wokół Ciebie i słuchając opowiadań, recenzji, słuchając his¬to¬rii Two¬jego życia widziały w wyob¬raźni uryw¬ki naj¬lep¬szych ko¬medii, ro¬mansów i hor¬rorów w życiu. Książki są mądre, bo DOM bez KSIĄŻEK jest jak plaża bez słońca, a pokój dziecka bez książek jest jak ciało bez duszy.

  • GRAŻYNA

    Największą radość w życiu sprawia mi czytanie książek przyjaźń z książką. Czytam wszędzie…po prostu wszędzie. Warto czytać książki każdego dnia, bo….ludzie, którzy czytają są mądrzejsi, a ja czytam bo lubię, bo kocham czytać, bo książki są śmieszne, mądre i cudowne, bo możemy zapomnieć o szarej rzeczywistości, bo rozwijamy nasze zdolności językowe i wzbogacamy słownictwo i oczywiste jest, że książki interesują, inspirują, uczą i bawią. A ZA CO KOCHAM KSIĄŻKI….? no bo po prostu KOCHAM CZYTAĆ. Kochani, bo książka się nie przeterminuje nigdy!!! Jak pokazują badania (ale i moja obserwacja) czytanie rozwija wyobraźnię, ćwiczy pamięć, poszerza nasze słownictwo. A Jeśli chcemy, aby nasze dzieci wyrosły na mądrych dobrych i szczęśliwych ludzi, czytajmy im książki. Przyjaźń z książkami może zawrzeć już maleńkie dziecko, jeśli tylko mu to umożliwimy. W wieku noworodkowym i niemowlęcym, kiedy maluszek się rozwija szybko i intensywnie, czytanie w sposób nieoceniony ten rozwój wspomaga i pomagamy mu poznawać otaczającą Go rzeczywistość – przedmioty, zwierzęta, ludzi, zachowania. Właśnie moja Córka dużo czytała będąc w ciąży, a teraz mój Wnusio Olaf nie uśnie, gdy nie przeczytamy mu książeczki. Czytanie książeczek naszemu dziecku, jest świetnym pretekstem do naśladowania odgłosów, wskazywania paluszkiem, co jest na ilustracji, co uczy maluszka koncentracji uwagi. Kochani czytajmy książki, by nasze Dzieci i Wnuki zamiast chodzić do kina, siedziały wokół nas i słuchając opowiadań, recenzji, słuchając historii Twojego życia widziały w wyobraźni uryki najlepszych komedii, romansów i horrorów w życiu. Książki są mądre, bo DOM bez KSIĄŻEK jest jak plaża bez słońca, a pokój dziecka bez książek jest jak ciało bez duszy.

  • Szymon

    Największą radość w życiu sprawiają mi… zdrowy i regenerujący sen, czas spędzany z bliskimi, niesamowicie szczere a czasami kontrowersyjne pytania od dzieci, przebywanie na łonie natury – i w wysokich górach i na powierzchni jeziorka.

    A co do książek, to potrafią wciągnąć, oj potrafią! Pokazać inny świat, wywołać uśmiech na twarzy albo zmusić do zastanowienia.

  • Asia.kesnik

    Największa radość w zyciu sprawia mi spacer z córką, wygłupianie się z nią, bycie z nią, planowanie wyjazdów, ustalanie co będziemy robić, co ugotować, nawet te nasze mniejsze i wieksze kłótnie o bałagan o nieodrobione lekcje. A potem wieczorem wspólne czytanie książek. To jest moment który stanowi kropke nad i. Czas tylko dla mnie. Oddalamy sie w nasze krainy. W nasze małe światy. Tak czas bycia razem jest wspaniały .

  • Szymon Ebertowski

    Największą radość ? Nie ma takiej jednej rzeczy jest wiele rzeczy ktore dają przyjemność książka rodzina. Ale radość taką wielką i wszechogarniajacą dają drobiazgi za którymi tęskniłem o które musiałem się postarać. To może być z tudem wypracowna trójka z chemii czy zimna woda w upalny dzień. Nieważne co ale spelnienie pragnienia. Teraz niedługo wielką radośc sprawi mi wejscie do basenu. Tak za tym tęsknie.

    • M. Nowak-Mąkinia

      Chwile spędzone wspólnie z dziećmi czy to podczas grania w gry planszowe, spaceru po lesie, jazdy na rowerach, pieczenia ciasteczek, czytania książek, leniuchowania, itd. A przede wszystkim te momenty gdy podczas wygłupów, tak się mocno śmiejemy, że nie mamy nawet siły złapać tchu.
      Pomimo, że uwielbiamy te chwile, to czasami każdy z nas potrzebuje tak po prostu pobyć sam z sobą. Wówczas jestem mega szczęśliwa gdy już wszyscy pójdą spać i mam chwilkę tylko dla siebie – wygodnie sadowię się w fotelu na balkonie z kubkiem herbaty lub kakao w ręce, otulam się w koc i chłonę otaczającą ciszę (mieszkam na wsi), podziwiam niebo usłane gwiazdami, innym razem wsłuchuję się w spadające z nieba krople deszczu lub wysłuchuję koncertu świerszczy.

  • Agnieszka Zalewska

    Największą radość sprawia mi muzyka, uwielbiam słuchać, wczuwać się w nią, grać, śpiewać… uwielbiam wszystko co towarzyszy muzyce. Często wyszukuję w internecie tabulatury i słowa ulubionych piosenek, przy akompaniamencie gitary śpiewam sobie, uwielbiam również karaoke 😉 Często, kiedy jest mi smutno włączam głośną muzykę, kładę się na łóżku (w lecie na trawie w ogródku – wolę tą opcję, bo bardzo lubię zapach trawy i roślin, lubię czuć ziemię ahhh…) zamykam oczy i wsłuchuję się w te piękne dźwięki…
    Również lubię sprawiać uśmiech na twarzy innej osoby – nie chodzi tutaj o prometejskie postępowanie – to bardziej snobistyczne – sprawiając komuś radość czuję się potrzebna i widzę, że chociażby dla jednego uśmiechu warto jest żyć. Uwielbiam śmiejące się oczy, radość jaka z nich się wydobywa i wprost krzyczy, oczy są magiczne.
    Wielką radość sprawia mi również przebywanie z ludźmi, konfrontacja, często też wyzwania jakie mi rzucają.
    Największą zaś radość odczuwam, kiedy widzę, że dokonałam postępy i kiedy widzę, że moja praca, działania przynoszą rezultaty. Nic mnie tak nie satysfakcjonuje jak widoczne zmiany na lepsze. Często są motorem do dalszych działań. 🙂
    Radość przynosi mi również przebywanie w miejscach z których bije życie, np. parki, uwielbiam podziwiać życie i Ziemię, jak się budzi świat…
    Zawsze również lubię być doceniana… Najbardziej nie znoszę pomijania moich zasług… Bardzo się wtedy denerwuję…
    Jeszcze wiele mogłabym pisać, gdyż często mały gest może wywołać u mnie wielki uśmiech i przywołać szczęście drzemiące na co dzień w sercu.
    Mogę z całą pewnością powiedzieć, że radość sprawia fakt, że żyję i mogę doświadczać, odkrywać, wierzyć bezgranicznie, całą sobą – i tak właśnie staram się do robić, nigdy połowicznie.
    Radość również sprawiają przypadki – lubię zaskoczenie, nigdy nie mogę być pewna, co się stanie…
    Zawsze, kiedy się zabieram do zakończenia coś mi się przypomina…
    Dobra, koniec, bo miejsca nie starczy… 😀

  • Kasia

    Największą radość w moim życiu sprawia mi każda godzina spędzona z moją rodziną. To przy niej czuje się ważna, potrzebna, szczęśliwa i kochana, a to wszystko staje się motorem napędzającym każdy mój dzień.

    • Joanna

      Radości szukam wszędzie. Daje mi ją moja nowonarodzona córeczka, mąż, czytanie książek, odżywczy sen, ale jest jedna rzecz, która daje mi olbrzymią satysfakcję. To gotowanie i pieczenie dla kogoś. Uwielbiam uszczęśliwiać ludzi kulinarnie. Szykować potrawy, piec ciasta, ciasteczka, a potem widzieć na twarzach ludzi niekłamaną przyjemność z posiłku. To coś niesamowitego. Gotowanie mnie relaksuje, sprawia że wypoczywam psychicznie. A uśmiech na twarzach najbliższych, błogość po zjedzonym daniu przynosi mi niebywałą satysfakcję.

  • Aleksandra

    Największą radość sprawia mi możliwość swobodnego przemieszczania się, oddychania, poznawania świata poprzez różne zmysły, co z kolei przekłada się na postrzeganie przeze mnie również macierzyństwa-chcę by Córka cieszyła się życiem i jego różnymi jakże pięknym odsłonami. Oprócz tego kocham, cieszę się przyjaźnią i chwilą, uśmiechem skracam dystans, nie boję się popełniać błędów i wyrażać emocji, nie mam problemu z użyciem “magicznych słów” takich jak “proszę, dziękuję, przepraszam”-bo tak naprawdę, w ostatecznym rozrachunku, to jest w życiu najważniejsze. Realizuję się poprzez różne działania jednocześnie dając sobie prawo do gorszego dnia. Na koniec- staram się także pamiętać, że poczucie humoru i dystans do samego siebie to wielka wartość sama w sobie 😊🙃😊

  • Jutek

    Największą radość w życiu sprawia mi każdy nowy dzień, dzień w którym budzę się zdrowa i mogę z niego
    w pełni skorzystać ❤️

    • Bogusia

      Największa radość w życiu sprawiają mi blachostki. Dla innych chwilę bezwartościowe ,malo znaczące, bo nie przynoszace zyskow. Choćby to że mój rokitnik ma 3 ziarnka owocowe a przez 4 lata nie miał wcale i myślałam że jest męski a nie żeński. Albo że mąż mi dosypał cukru do wazonu i oklapłe tulipany się podniosły. Albo jak biegnę szybko ciągnąć sanki z Zosia. A ona piszczy i krzyczy szybciej szybciej, albo jak porządek zrobiłam w szafce że słoikami i dzwonię do męża pochwalic sie jakbym conajmniej doktorat z czyszczenia powierzchni zrobila. Zawsze się dziwilam jak moja mama powtarzała mi w dziecinswie że trzeba umieć cieszyć się z drobiazgow. Mówiła słyszysz ptaki jak pięknie dziś spiewaja. A ja jej na to : jak mi mówisz że śpiewają to slysze, ale żebym miała na to zwracać uwagę to nie. Nie rozumialam tego do momentu jak jej zabrakło ,a jak teraz też mam dziecko. I wybiegam z domu bez szalika i w rozpiętych butach żeby sypnąć ziarka nadlatującymi Kopciuszkom (taki gatunek podobny do wróbla) żeby Zosia miała radoche. Chciałabym nauczyć córke doceniać. Doceniać wszystko, by potrafiła się cieszyć i odczuwać radość z życia.

  • Jolanta

    Największa radość w życiu sprawia mi wyjście z przyjaciółkami, nie ważne jest gdzie i jak byle razem wtedy włącza się mi strefa relaksu i radości zapominam o trudach codzienności, moje smutki idą w cień a buzia śmieje się, uwielbiam te nasze spotkania jest tyle do obgadania, każda z Nas ma coś do powiedzenia i ciężko się przebić nie raz 😊 zawsze stół jest słodko zastawiony i uwalniamy endorfiny, zajadać się pysznościami, jest to dla mnie moment kiedy zapominam chodź na chwilę że jestem mamą i żona i mam multum obowiązków 😒czuję się znów jak nastolatka, tak jak kiedyś było… Przenoszę się w inny czas wśród przyjaciół i cieszę się i muwie chwilo trwaj bo po wszystkim wraca stary świat 😊😬taki to mój słodki czas

  • Iwona

    Największą radość w życiu sprawia mi córeczka. Moja mała córka nauczyła mnie cierpliwości i nadal tego uczy, opanowania, racjonalnego podejścia do wielu spraw, uśmiechu i umiejętności cieszenia się z najmniejszych drobiazgów w życiu, z bycia razem. Córeczka odmieniła moje życie, urozmaiciła je, dodała wiele problemów, ale i ogrom szczęśliwych chwil, setki radosnych momentów, niezliczoną ilość uśmiechów. Córka nauczyła mnie, jak wkraczać na ścieżki satysfakcji, po zjedzeniu loda i ubrudzeniu koszulki, jak osiągać najwyższe szczyty radości podczas zabawy klockami lub lalkami, jak doznawać niesamowitych wrażeń przy wygłupianiu się i turlaniu po trawie, jak budować naszą miłość każdego dnia na nowo poprzez wspólnie spędzony czas. Nauczyła mnie ona beztroskiego patrzenia na świat, radości w codzienności i bycia sobą, spontaniczną osobą, szczerą, zabawną i wesołą. Swoim uśmiechem przegania moje smutki, rozbawia mnie do łez, zaskakuje mnie swoimi pomysłami, sprawia, że każdy dzień to dla mnie niespodzianka i przygoda. Jest ona dla mnie prawdziwym promykiem, który rozświetla każdy pochmurny dzień.  

  • Sylwia Z.

    Największą radość w życiu sprawia mi przede wszystkim moja codzienność, a zwłaszcza praca z dziećmi. Każdego dnia uczę sie wielu rzeczy na nowo, przekazuję w prosty sposób opis tego świata tym malutkim istotom, dopiero co wkraczającym w życie. Uczę się od nich pokory, bezinteresownej miłości, radości i celebrowania chwili. Tworzę różnego rodzaju pomoce dydaktyczne, jednak wiele z nich nabywam spontanicznie, poprzez obserwację i doswiadczenie.
    Praca z dziećmi, to nie jest tylko praca, ale powołanie. Każdy dzień jest inny, nieprzewidywalny. Pracuję na emocjach i nad emocjami. Przede wszystkim rozwijam siebie, bo w pracy mogę śpiewać, tańczyć, organizować zabawy, śmiać się i byc poważna jednocześnie. Nade wszystko oprócz pozytywnej energii jestem naturalna. Dzieci nie znoszą fałszu, kamuflażu, więc szczerość i autentyczność jest u nich i u mnie na pierwszym miejscu.
    Z natury jestem domatorką, więc większość czasu spędzam pomiędzy domem a pracą. Nie mam jeszcze swojej rodziny. Te dwa światy da się połączyć. Nie chodzi tutaj o pracoholizm czy przynoszenie pracy do domu. Jednak, gdy się lubi to co się robi, to nie pracuje się ani jednego dnia. Jeśli to sprawia radość, to nie odczuwa się jakiegos obciążenia z tego powodu.
    Lubię pisać, tworzyć. Sprawia mi radość pisanie bajek dla dzieci. Pracuję w przedszkolu terapeutycznym, gdzie dzieci bardzo lubią elementy bajkoterapii. Uwielbiają, gdy im się czyta. Mnie cieszy ich uśmiech. Przenoszę ich w świat wyobraźni, ten bezpieczny, pozbawiony przemocy i destrukcyjnych odniesien. Bardzo lubię ten czas wspólnego opowiadania i czytania. To wycisza, odstresowuje i zaraża pasją do pisania. Myślę,że to najwieksze bogactwo w dzisiejszych czasach, to ogromna radość móc się zatrzymać, posłuchać swoich myśli czy przenieść się do świata bohaterów z danej książki.
    Gdy wracam z pracy do domu, siadam sobie w ogrodzie, popijam kawę, czytam książkę i cieszę się tym, co dane w konkretnym momencie. Ta cisza to tez luksus. Cieszy mnie minimalizm w życiu, nie lubię wynioslosci i braku pokory. Dlatego otaczam się dziećmi. One tak prosto wszystko opisują, choć pytania czasem mają skomplikowane. Napisałam tez rymowankę o tym co sprawia mi radość:

    Radość to uśmiech dziecka za dnia,
    Gdy czasem powieka od płaczu drga.
    To każdy moment wspólnej zabawy,
    Prozy życia i pląsów wrzawy.
    To codzienne zajęcia w kole
    I choć od pracy pot na czole.
    To wszystko takie jest serdeczne
    I dla dobra ogółu pożyteczne.
    Ta zwykła codzienność radość mi daje,
    Gdy nikt nikogo nie udaje.
    Wszyscy są szczerzy i pełni dobroci
    I ich serce każdy czerń ozłoci.

  • Karolina

    Największą radość w życiu sprawia mi… tworzenie. Nie mam tu na myśli jakiejś górnolotnej sztuki typu obrazy za miliony monet, czy pisanie dzieł literackich na miano Nobla. Raczej chodzi mi o przyziemne tworzenie typu „coś z niczego” – np. budowanie bazy z koców i poduszek czy tworzenie instrumentów muzycznych z pustych opakowań i drobiazgów tzw. przydasiów. Uwielbiam tworzyć podstawę do budowania „małych światów” z tego co mam pod ręką i patrzeć jak dzieci rozwijają swoją wyobraźnię. Oczywiście wszystko to w doborowym towarzystwie moich pociech.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *